Stare zdjęcia widziane na nowo
Powrót

W tym miejscu przedstawię Państwo stare zdjęcia w nowej odsłonie,
wraz ze zwięzłym opisem dotyczącym tej fotografii.
Zdjęcie oryginalne
Zdjęcie poprawione przez ChatGPT Historia związana ze zdjęciem


Portret Emanuela Czmoka (1867–1934) – wybitnego gliwickiego inżyniera, przyrodnika, botanika oraz etnografa, będącego jedną z najbardziej fascynujących postaci w historii miasta. Urodził się w Żernikach w rodzinie hutnika, a edukację zdobywał w lokalnej szkole ludowej, szkole realnej przy ul. Górne Wały oraz w Szkołach Maszynowej i Hutniczej, czyli dzisiejszej „Czerwonej Chemii”. Zawodowo związał się z ciężkim przemysłem, awansując na prestiżowe stanowisko starszego mistrza odlewniczego w Królewskiej Hucie Gliwice (późniejszym GZUT), a także pracując w Dyrekcji Kopalń Królewskich w Zaborzu. Poza pracą inżynieryjną stał się szanowanym członkiem śląskich towarzystw przyrodniczych i pionierem ochrony przyrody. Jako jeden z pierwszych badał florę hałd i nieużytków, a w 1929 roku stworzył oficjalny spis obiektów zgłoszonych jako pomniki przyrody, ratując m.in. odsłonięcia iłów w cegielni „Fortuna”. Pozostawił po sobie również bezcenne zapiski etnograficzne i toponomastyczne, dzięki którym znamy dawne, tradycyjne nazwy części Żernik, takie jak Zawodzie, Kłody, Zapojec czy Zapadnione. Mieszkał w Gliwicach przy ulicy Piotra Skargi 5, a spoczywa na Cmentarzu Centralnym w Gliwicach.




Browar w Żernikach.
Aby potwierdzić, czy istotnie jest to stary browar i gorzelnia w Żernikach dokonałem przeszukania internetu przy pomocy AI Gemini, początkowo wydawało się, że jest to stara szkoła na Wójtowej Wsi.
Ale udało mi się znaleźć w przedwojennym czasopiśmie „Oberschlesien im Bild” (Górny Śląsk na Obrazkach) szukane zdjęcie z nagłówkiem: „Bilder aus Gleiwitz-Zernik” co jednoznacznie wskazuje na Żerniki.
Podpis pod zdjęciem głosi: „Das alte Branntweinhaus, wo bis 1792 Bier gebraut wurde”. Oznacza to, że był to stary dom gorzelniany (gorzelnia), w którym do 1792 roku warzono piwo.








To zdjęcie dokumentuje rozbudowę historycznego budynku Szkoły Podstawowej nr 13 w Gliwicach-Żernikach. Fotografia ukazuje kluczowy etap w dziejach tej placówki oświatowej.
Widoczna na zdjęciu rozbudowa miała miejsce w latach 20. XX wieku (prace prowadzono m.in. w 1928 roku), kiedy Żerniki funkcjonowały jeszcze pod niemiecką nazwą Zernik (później Gröling).
Po lewej stronie widać pierwotne, starsze skrzydło gmachu szkolnego. Prawa część, otoczona drewnianymi rusztowaniami, to nowo wznoszone, znacznie większe skrzydło dydaktyczne. Na kalenicy dachu nowej części zamontowano tradycyjną wiechę (widoczną jako ciemny element z flagą), co oznaczało zakończenie ważnego etapu prac konstrukcyjnych i pokrycia dachowego.
Obiekt wzniesiono w charakterystycznym dla ówczesnego budownictwa użyteczności publicznej stylu z mansardowymi dachami i geometrycznymi zdobieniami elewacji.
Budynek ten istnieje do dziś i nadal pełni funkcje edukacyjne jako siedziba Szkoły Podstawowej nr 13 im. Krystyny Bochenek przy ul. Elsnera 25 w Gliwicach. Co ciekawe, w XXI wieku szkoła przeszła kolejną bardzo dużą modernizację oraz rozbudowę o nowoczesny pawilon. Historyczna bryła widoczna na zdjęciu (wraz z charakterystycznym łamanym dachem i układem okien) została jednak w pełni zachowana i odnowiona.






To zdjęcie przedstawia nowo wybudowane osiedle robotnicze w Gliwicach-Żernikach, jednak krążąca informacja o autorstwie projektu zawiera powszechny błąd. Wszystko wskazuje na to, że prawdziwym architektem tego wzorcowego osiedla robotniczego w Żernikach był Karl Schabik, który wraz z ówczesnym nadburmistrzem Gliwic Josefem Meyerem stworzyli koncepcję urbanistyczną tego osiedla.
Natomiast Willi Chludek był w tym okresie znanym gliwickim artystą, rzeźbiarzem i snycerzem i to on był autorem drogowskazu przy wjeździe do osiedla. Na tablicach z napisem "Zur Arbeitsfrontsiedlung" (Ku osiedlu Frontu Pracy) rzeźbił m.in. postacie górników z łopatami przy wózkach z węglem.
Prace budowlane rozpoczęły się w 1935 roku na terenach wykupionych od rodziny von Gröling. Wzniesiono wtedy 147 domków domków jednorodzinnych, podzielonych na sześć różnych typów architektonicznych.
Projekt architekta Karla Schabika i nadburmistrza Josefa Meyera zakładał budowę tzw. osiedla podmiejskiego (niem. Stadtrandsiedlung).
Domki miały wysokie, spadziste dachy, a do każdego z nich przypisany był podłużny ogródek, który miał umożliwiać robotnikom uprawę własnych warzyw i samowystarczalność żywieniową.
Charakterystyczne budynki o spadzistych dachach widoczne na fotografii przetrwały do dzisiaj i wciąż tworzą unikalny, geometryczny układ urbanistyczny w rejonie współczesnych ulic Żernickiej i Kurpiowskiej.


Ta unikalna fotografia została wykonana w 1867 roku i jest jednym z najstarszych oraz najważniejszych zdjęć dokumentalnych w historii polskiej i śląskiej fotografii.
Zdjęcie wykonał Wilhelm von Blandowski (1822–1878) – wybitny fotograf urodzony w Gliwicach, głośny podróżnik oraz badacz Australii. W latach 1862–1868 prowadził on w Gliwicach profesjonalne atelier fotograficzne.
Zdjęcie krowy z Szałszy nie było przypadkowym kadrem amatora. Blandowski realizował nowatorskie jak na tamte czasy zlecenia reklamowo-dokumentacyjne dla lokalnych majątków ziemskich. Fotografował najlepsze okazy inwentarza, którymi właściciele ziemscy (w tym przypadku ród von
Gröling z Szałszy) chcieli się pochwalić lub udokumentować sukcesy hodowlane.
Oryginalne odbitki tego zdjęcia przetrwały do dzisiaj, a ich historię przypomniało m.in. Muzeum w Gliwicach podczas głośnej wystawy dedykowanej twórczości Blandowskiego pod tytułem „Niespokojne odbicie”. Cyfrową kopię tego ujęcia można również znaleźć w lokalnych galeriach dokumentujących historię Żernik i sąsiednich podgliwickich wsi. 






Towarzystwo Śpiewacze „Jutrzenka” w Gliwicach-Żernikach (rok 1925). Fotografia przedstawia członków polskiego chóru „Jutrzenka”, który powstał w 1914 roku i w okresie międzywojennym był jednym z najważniejszych ośrodków polskości w Gliwicach. Rok 1925, z którego pochodzi zdjęcie, był czasem wyjątkowego rozkwitu zespołu. Funkcję prezesa Towarzystwa objął wówczas J. Leszczyna, a chór pod batutą wybitnych lokalnych dyrygentów osiągnął poziom artystyczny stawiający go w ścisłej czołówce zespołów śpiewaczych na ziemi gliwickiej. „Jutrzenka” aktywnie reprezentowała Żerniki na zjazdach Związku Śląskich Kół Śpiewaczych, pielęgnując polską mowę i pieśni w trudnych realiach ówczesnego niemieckiego pogranicza.


Przedwojenny chór w Szobiszowicach (1925)
W latach 20. XX wieku w Sobiszowicach (dzisiejszych Szobiszowicach) działał potężny chór kościelno-parafialny przy parafii św. Bartłomieja.
Był to jeden z największych chórów w regionie, liczący ponad 100. śpiewaków.
Był bogaty i niezależny, stale finansowany ze składek oraz przez zamożnych mieszkańców.
W repertuarze miał trudne pieśni sakralne, w tym słynna na Śląsku Msza Pastoralna Ignaza Reimanna.
Porównanie tych dwóch chórów z 1925 roku doskonale pokazuje, jak bardzo rozśpiewane były północne dzielnice dzisiejszych Gliwic. Z jednej strony mieliśmy kameralną, pełną patriotycznego ducha „Jutrzenkę” w Żernikach, z drugiej – potężny, bogaty chór klasyczny w Sobiszowicach.


Unikalna fotografia z lat 20. XX wieku przedstawia Zespół Werblistów Zakładów Huldschinsky’ego w Gliwicach, prowadzony przez Emanuela Czmoka (1873–1953) – widocznego po lewej stronie, rodowitego żerniczanina, starszego mistrza odlewniczego, a później także cenionego śląskiego botanika i etnografa. Zdjęcie uwieczniło ponad dwudziestu młodych chłopców w galowych mundurach, dumnie prezentujących tradycyjne, marszowe werble. Ta wyjątkowa pamiątka doskonale dokumentuje dawną śląską kulturę robotniczą oraz bogate tradycje muzyczne, które przez dekady tętniły w Żernikach i okolicach.

Przygotował Stanisław Franiel
we współpracy z modelami Sztucznej Inteligencji
Google Gemini oraz ChatGPT
Powrót